PO PIERWSZE – NIECH PRZEDSTAWI CIĘ KTOŚ INNY

Bardzo dobrą metodą jest napisanie sobie kilkudziesięciu słów wstępu i poproszenie osoby, która nas zaprosiła o wstępu słuchaczom.

Jeśli natomiast my jesteśmy organizatorami, spróbujmy zawrzeć te informacje na zaproszeniu, które roześlemy przed spotkaniem wśród potencjalnych słuchaczy. To spowoduje, że nasz występ będzie jakby kontynuowaniem tego co powie organizator i łatwiej nam będzie wydobyć z siebie pierwsze słowa.

PO DRUGIE – NIE OPOWIADAJ DOWCIPÓW

Często wydaje się nam, że gdy opowiemy jakiś dowcip szybciej nawiążemy dobry kontakt z publicznością. Jest to trochę ryzykowne myślenie. Gdy bowiem okaże się, że nasz dowcip jest słaby, zamiast zainteresować nim naszych słuchaczy, bardziej się od nich oddalamy. Unikajmy więc tego, a jeśli już, to róbmy to na końcu prezentacji, wykorzystując żart jako puentę. To pozwoli nam poprawić wrażenie jaka wywołała nasza prezentacja u słuchających nas.

PO TRZECIE – NIE ROZPOCZYNAJ OD TŁA

Wiele prezentacji rozpoczyna się od tła, które ma zbudować wiarygodność firmy. Typowy przykład „Zajmujemy się farmacją od ponad 100 lat!”. Tyle, że na samym początku publiczności nie obchodzi firma, tylko korzyści, jakie mogą odnieść z wysłuchania twojego wystąpienia.

PO CZWARTE – ROZPOCZNIJ OD ISTOTNEGO ATRAKCYJNEGO FAKTU

Aby przykuć uwagę odbiorców, należy się przede wszystkim przebić przez szum, który ich rozprasza. Dlatego należy dostarczyć odbiorcom fakt, który ich zaciekawi. Na bazie tego początku należy budować resztę prezentacji.

Przykład: Na początku warto rzucić imponującą cyfrą.

Okrągły milion złotych. Tyle rocznie tracą firmy na źle zaprojektowanych reklamach. Dlatego podczas tej prezentacji…

Jeśli tego nie wymaga treść prezentacji, wykorzystany fakt nie powinien być straszny. Niech to będzie inspiracja lub długofalowy cel, który mogą chcieć osiągnąć słuchacze.

opracowane na podstawie inc.com